Większość problemów w akwarium roślinnym to objawy rozjechanych parametrów, a nie osobne choroby zbiornika. Glony, mętna woda i zatrzymany cykl azotowy mają przyczyny, które da się zmierzyć. Diagnozę zaczynam od zapisu i rachunku, a nie od półki z preparatami.
Pierwszy krok to zapis z ostatnich tygodni: temperatura, pH, KH, azotany, fotoperiod, podmiany i karmienie. Przy glonach sprawdzam te kolumny w kolejności od najtańszej zmiany: najpierw światło, potem karma, potem podmiany.
Drugi krok to porównanie z punktem pracy, w którym zbiornik był stabilny. U mnie przy czarnej brodzie pomogło skrócenie fotoperiodu i wyjęcie korzenia do szorowania, a preparaty za ponad dwieście złotych wcześniej nie pomogły. To anegdota z jednego zbiornika, nie dowód, i tak ją opisuję w tekście o brodzie.
Trzeci krok to jedna zmiana naraz i pomiar po każdej. Zmiana trzech rzeczy jednocześnie daje wynik, którego nie da się przypisać żadnej z nich.
Ten dział dotyczy środowiska: wody, światła, filtra i roślin. Choroby ryb i leki zostają poza nim. Gdy chorują ryby, właściwym adresem jest lekarz weterynarii.
Sporo problemów bierze się ze sprzętu, który działa słabiej, niż podaje pudełko. Jak policzyć punkt pracy filtra i sprawdzić przepływ wiadrem ze stoperem, opisuję w dziale Sprzęt.