Przejdź do treści
POD SZKŁEM
ZBIORNIK A 240 l roślinny, low-tech, bez CO2 · 120 × 50 × 45 cm · od 2016-03 ZBIORNIK B 60 l krewetkowy, filtr matowy (HMF) · 60 × 30 × 35 cm · od 2019-11 ARKUSZ wzory i procedury · od 2014
Rośliny

Rośliny akwariowe bez CO2: gatunki, które wybaczają błędy

Bez butli masz w wodzie kilkadziesiąt razy mniej węgla niż zbiornik z iniekcją. To nie jest kwestia nawozu ani lampy. Lista roślin, które z tym żyją, lista tych, które udają, że żyją, i uwaga prawna o gatunkach, których nie wolno kupić.

Michał Rzepka 14 min czytania Zbiornik: A · 240 l
Dojrzałe akwarium roślinne low-tech w ciemnym pokoju, gęsta ciemnozielona roślinność

Trzy razy kupowałem rotalę i za każdym razem schemat był ten sam: przez pierwsze dwa tygodnie wyglądała dobrze, potem bladła, szła do góry, traciła dolne liście i po dwóch miesiącach zostawał patyk z liśćmi na czubku.

Za każdym podejściem reagowałem tak samo, czyli dosypywałem nawóz. Najpierw żelazo, potem mikroelementy. Za trzecim razem kupiłem porządny zestaw i dawkowałem według tabeli, co do mililitra.

Nie pomogło ani razu, bo problemem nigdy nie był nawóz.

Ile węgla naprawdę masz w wodzie

Roślina buduje masę z węgla. Azot, fosfor, potas i mikroelementy to kilka procent suchej masy, a węgiel daje połowę. Gdy brakuje węgla, żaden nawóz tego nie nadrobi, bo nie zawiera węgla przyswajalnego dla rośliny.

Ilość węgla w wodzie da się policzyć.

Woda, która ma kontakt z powietrzem, dochodzi do równowagi z dwutlenkiem węgla z atmosfery. Przy dzisiejszym stężeniu CO₂ w atmosferze (około 420 ppm) i temperaturze 25 °C, w równowadze woda zawiera mniej więcej 0,6 mg/l CO₂. To wychodzi wprost z prawa Henry'ego. To sufit, nie podłoga: tyle daje atmosfera i ani grama więcej.

W zamkniętym, obsadzonym zbiorniku bywa trochę więcej, bo oddychają ryby i bakterie, a nocą nic tego CO₂ nie zużywa. O ile więcej, zależy od obsady, napowietrzania i ruchu powierzchni. Nie znalazłem porządnego źródła z liczbami dla akwariów, więc liczby nie podaję. Kto ma test KH i pH, policzy swoje CO₂ sam: CO₂ [mg/l] = 15,7 × KH × 10^(6,35 − pH). To równanie równowagi węglanowej, a stałą 6,35 dla wód słodkich w 25 °C podaje amerykańska służba geologiczna USGS.

Ten sam wzór pokazuje, skąd bierze się złudzenie „węgla z kranu”. Świeża gliwicka kranówka, przy KH około 13 i pH 7,6, niesie z wzoru około 11,5 mg/l CO₂. Tyle że to nadmiar wobec powietrza i ulatnia się z wody, zanim rośliny zdążą go wykorzystać.

Zbiorniki z iniekcją celują zwykle w 20–30 mg/l.

Wykres porównawczy, z rachunku: woda w równowadze z powietrzem ma 0,6 mg/l CO2, świeża kranówka w Gliwicach około 11,5 mg/l, zbiornik z iniekcją 20 do 30 mg/l
Między równowagą z powietrzem a iniekcją różnica jest trzydziesto-, może pięćdziesięciokrotna. Nie kilkuprocentowa. Nie da się jej nadrobić lampą ani nawozem, bo to nie lampa ani nawóz są tu czynnikiem ograniczającym.

Gdy to zrozumiałem, przestałem kupować rotale i zacząłem dobierać rośliny do zbiornika, który mam, nie do zdjęć, które oglądam.

Kto pije wodorowęglany, ten ma łatwiej

Jest jeden haczyk, który tłumaczy, dlaczego część roślin traktuje cały problem węgla spokojnie.

Niektóre rośliny wodne pobierają węgiel nie tylko jako rozpuszczony CO₂, ale też jako jon wodorowęglanowy (HCO₃⁻). W twardej wodzie jest go dużo. Robią to mechanizmami zagęszczania węgla: rozdzielają ładunki na powierzchni liścia, zakwaszają jedną jego stronę i tam odzyskują CO₂ z wodorowęglanu.

Porządnie zbadano to już w latach osiemdziesiątych. Wśród roślin z taką umiejętnością są między innymi walisneria, moczarki, rogatek i rdestnice. Wśród roślin skazanych na wolny CO₂ są anubiasy, mikrozoria i większość kryptokoryn.

Te drugie, choć są „gorzej wyposażone”, radzą sobie w low-techu bardzo dobrze. Powód jest prosty: rosną tak wolno, że im to wystarcza. Anubias wypuszcza liść na kilka tygodni, a potem ten liść żyje rok albo dwa. Roczne zapotrzebowanie takiej rośliny na węgiel jest śmiesznie małe i pokrywa je nawet 0,6 mg/l.

Rotala rośnie kilka centymetrów tygodniowo, więc potrzebuje węgla w tempie, którego atmosfera nie dostarczy.

Jeżeli masz twardą wodę i walisnerię, zobaczysz to gołym okiem: na starszych liściach osadza się biały, chropowaty nalot. To węglan wapnia wytrącony przy powierzchni liścia, produkt uboczny pobierania wodorowęglanów. U mnie, przy kranówce o KH około 13, liście potrafią chrzęścić pod palcami. Roślina ma się świetnie.

Lista gatunków, które u mnie przetrwały

Poniższa tabela nie jest przeglądem katalogu sklepu. To rośliny, które trzymam albo trzymałem w zbiorniku 240 l bez CO2, przy nisko ustawionym świetle i twardej wodzie (według wodociągu około 20 °dGH, KH z rachunku około 13). Kolumny opisują je jakościowo. Tempa wzrostu nie mierzyłem i nie podaję w centymetrach.

Roślina Światło Tempo Twarda woda Gdzie sadzić Uwaga
Anubias barteri var. nana niskie b. wolne tak przywiązać do korzenia kłącza NIE zakopywać, zgnije
Microsorum pteropus (paproć jawajska) niskie wolne tak przywiązać czarne kropki na liściach to rozmnażanie, nie choroba
Cryptocoryne wendtii niskie–średnie wolne tak w podłoże po przesadzeniu przetopi się i odrośnie z kłącza
Cryptocoryne parva średnie b. wolne tak przód najwolniejsza roślina, jaką znam
Vallisneria spiralis średnie szybkie bardzo tło pije wodorowęglany, w twardej wodzie chwast
Sagittaria subulata średnie umiark. tak przód jedyny sensowny „trawnik” bez CO2
Hygrophila polysperma niskie–średnie szybkie tak tło trzeba ciąć co 2–3 tygodnie
Limnophila sessiliflora średnie szybkie tak tło ładna, ale rozsypuje się przy cięciu
Ceratophyllum demersum (rogatek) dowolne b. szybkie tak luzem, bez korzeni pochłaniacz nadmiaru; gatunek rodzimy
Bacopa caroliniana średnie umiark. tak środek sztywna, znosi zaniedbanie
Echinodorus bleheri średnie umiark. tak w podłoże żarłoczny korzeń, wymaga nawozu do podłoża
Taxiphyllum barbieri (mech) niskie wolne tak na wszystkim zbiera detryt, trzeba przedmuchiwać
Limnobium laevigatum dowolne szybkie tak pływająca cieniuje resztę; korzenie do 20 cm

Pierwsza połowa tej listy ma wspólny mianownik: wolno rosną. To cecha, nie wada. Roślina wolno rosnąca potrzebuje mało węgla, mało światła i mało nawozu, więc wybacza błędy. Roślina szybka jest bezlitosna, bo gdy czegokolwiek zabraknie, od razu to widać.

Druga połowa listy to rośliny szybkie, które mimo braku CO2 dają radę. Albo piją wodorowęglany, jak walisneria i rogatek, albo są po prostu chwastami, jak hygrofila. Robią w zbiorniku pracę, o której rzadko się mówi: wysysają azot i fosfor, którymi inaczej najadłyby się glony. Rogatka nie trzymam dlatego, że jest ładny. Jest brzydki, ale trzymam go, bo działa.

Czego bez CO2 się nie da

Uczciwie trzeba zrobić też listę negatywną. Poniższe rośliny można utrzymać przy życiu bez CO2. Nie da się ich uprawiać.

Różnica jest prosta: pierwsza roślina wegetuje, blednie, drobnieje i po pół roku znika, a druga rośnie i wygląda jak na zdjęciu.

  • Rotala rotundifolia i cała rodzina rotali. Bez węgla wychodzi blada, wyciągnięta i łysa od dołu. Wiem, próbowałem trzy razy.
  • Ludwigia w odmianach czerwonych. Czerwień wymaga mocnego światła, mocne światło bez węgla to glony.
  • Alternanthera reineckii. To samo.
  • Glossostigma elatinoides, Hemianthus callitrichoides („Cuba”), Eleocharis. Czyli wszystko, z czego robi się trawnik. Bez CO2 zamiast dywanu dostaniesz łysiny i pęk nitkowatych glonów.
  • Hydrocotyle tripartita w wersji „ładny, gęsty kobierzec”. Rośnie, owszem. Gęsta nie będzie.

Nie ma tu tragedii. Anubias na korzeniu, mchy i dobrze zarośnięte tło wyglądają w moim odczuciu lepiej niż nieudany dywan, do którego autor stracił przekonanie w trzecim miesiącu.

Światło jest wrogiem, dopóki nie masz węgla

To najtrudniejszy punkt dla kogoś, kto właśnie kupił porządną lampę.

Fotosynteza potrzebuje światła i węgla. Jeśli dołoży się światła, a węgla nie ma skąd wziąć, roślina i tak nie przyspieszy, bo ogranicza ją węgiel. Nadmiar energii świetlnej zostaje w zbiorniku niewykorzystany, a korzystają z niego glony. Im akurat węgla wystarcza, bo mają inne mechanizmy i dużo mniejsze potrzeby.

W praktyce: w zbiorniku bez CO2 mocne światło nie hoduje roślin, tylko glony.

U mnie na 240 l wisi listwa, którą po roku prób ściągnąłem do jakichś 60% mocy. Fotoperiod skróciłem z ośmiu godzin do sześciu i pół. Rośliny rosną wolniej, glonów praktycznie nie ma. Bilans wychodzi na plus i nie zamierzam tego zmieniać.

Jeżeli w zbiorniku bez CO2 pojawiają się glony, moim pierwszym ruchem byłoby ściągnięcie światła. Nie dosypanie nawozu, nie zakup preparatu, nie wymiana filtra. Światło.

Zanim kupisz: część roślin jest w Polsce zakazana

Tego fragmentu nie widuję na blogach akwarystycznych, a powinien być na każdym.

Unia Europejska prowadzi listę inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie dla Unii (rozporządzenie 1143/2014 i rozporządzenia wykonawcze, ostatnio aktualizowane). Polska wdrożyła to ustawą z 11 sierpnia 2021 r. o gatunkach obcych. W stosunku do gatunków z listy obowiązuje między innymi zakaz posiadania, hodowli, przewożenia, wprowadzania do obrotu i uwalniania do środowiska.

Na liście są rośliny, które przez lata stały w polskich sklepach akwarystycznych, między innymi:

  • kabomba karolińska (Cabomba caroliniana),
  • moczarka delikatna (Elodea nuttallii),
  • przęstka (Lagarosiphon major),
  • wywłócznik brazylijski (Myriophyllum aquaticum) i wywłócznik różnolistny (M. heterophyllum),
  • ludwigia wielkokwiatowa (Ludwigia grandiflora) i pełzająca (L. peploides),
  • pistia rozetkowa (Pistia stratiotes),
  • salwinia uszkowata (Salvinia molesta),
  • hiacynt wodny (Eichhornia crassipes),
  • wywłócznik brazylijski i kilka innych, których nazw nie będę przepisywał, bo lista bywa rozszerzana i mój wpis sprzed roku nie jest wiarygodnym źródłem prawa.
Uwaga na pomyłkę, którą łatwo zrobić: zakazane są Ludwigia grandiflora i Ludwigia peploides. Akwariowe ludwigie z gatunków repens i palustris, te, które kupujesz w sklepie, na liście nie figurują. Nazwa rodzajowa jest ta sama, gatunki są różne. Sprawdzaj pełną nazwę łacińską, nie polską.

Aktualny wykaz prowadzi Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Przed zakupem nieznanej rośliny trzeba wpisać jej łacińską nazwę w wyszukiwarkę razem z hasłem „gatunki obce” i sprawdzić. To zajmuje minutę.

Jedno trzeba powiedzieć wprost, niezależnie od list: nigdy nie wyrzucaj roślin akwariowych do stawu, rzeki ani rowu. Ani do kompostu przy wodzie. Moczarka i wywłócznik potrafią odbudować się z fragmentu łodygi i tak dostały się do europejskich wód. Rośliny do wyrzucenia suszę i wyrzucam do zmieszanych. Nie jest to eleganckie, jest bezpieczne.

Nawożenie, kiedy nie masz węgla

Prawo minimum mówi, że o tempie wzrostu decyduje składnik, którego brakuje najbardziej. W zbiorniku bez CO2 tym składnikiem jest węgiel, a dosypanie czegokolwiek innego tego nie zmieni.

Konsekwencja praktyczna jest taka: dosypywanie makroelementów do zbiornika bez CO2 nie przyspiesza roślin, tylko karmi glony. Azot i fosfor, których rośliny nie zużyją, zostają w wodzie dla czegoś, co potrafi je wykorzystać.

W zbiorniku A nie dawkuję azotu ani fosforu w ogóle, bo nie muszę. Azot przychodzi z pokarmem i nie jest to ilość do zignorowania: 2 g suchej karmy dziennie to w 240 litrach do 18 mg/l azotanów tygodniowo, co rozpisałem we wpisie o filtrze. Dawkuję wyłącznie mikroelementy, raz w tygodniu, w dawce mniej więcej połowy tego, co zaleca producent, bo przy pełnej dawce widziałem glony.

Kryptokoryny i echinodorusy dostają nawóz do podłoża w postaci glinek, raz na pół roku, wciśnięty pod korzeń. To jedyne miejsce, gdzie dosypuję cokolwiek na poważnie, i jedyne, w którym to działa.

Płynny węgiel to osobna sprawa. Mam do niej na tyle sceptyczny stosunek, że rozpisałem ją w tekście o czarnej brodzie. Zakończenie zdradzę od razu: to nie jest węgiel.

Źródła

  • Maberly, S.C., Spence, D.H.N. (1983). Photosynthetic inorganic carbon use by freshwater plants. Journal of Ecology 71(3), 705–724. (Praca porządkująca, które makrofity potrafią pobierać wodorowęglany, a które są zdane na wolny CO₂.)
  • Rounds, S.A. (rewizja), Alkalinity and Acid Neutralizing Capacity, rozdz. A6.6 w: National Field Manual for the Collection of Water-Quality Data, U.S. Geological Survey, wersja 4.0, 2012 — pubs.usgs.gov. (Stała pK₁ = 6,35 dla wód słodkich w 25 °C, podstawa wzoru na CO₂.)
  • Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Gliwicach — parametry wody, strefa Śródmieście, próbka z 29.06.2026 (pH 7,6). KH policzone z bilansu jonów, rachunek na stronie o autorze.
  • Sander, R. (2015). Compilation of Henry's law constants (version 4.0) for water as solvent. Atmospheric Chemistry and Physics 15, 4399–4981. (Rozpuszczalność CO₂ w wodzie użyta do obliczenia stężenia równowagowego.)
  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1143/2014 w sprawie działań zapobiegawczych i zaradczych w odniesieniu do wprowadzania i rozprzestrzeniania inwazyjnych gatunków obcych.
  • Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/1141 ustanawiające wykaz inwazyjnych gatunków obcych uznanych za stwarzające zagrożenie dla Unii, wraz z późniejszymi zmianami.
  • Ustawa z dnia 11 sierpnia 2021 r. o gatunkach obcych (Dz.U. 2021 poz. 1718).
  • Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska — aktualny wykaz inwazyjnych gatunków obcych i obowiązujące zakazy: gov.pl/gdos.

Ostatnia korekta: 21 września 2026. Poprawki merytoryczne oznaczam datą — jeśli coś zmieniłem w liczbach, chcę, żeby było widać kiedy.

low-tech bez CO2 anubias kryptokoryna gatunki inwazyjne

Dalej w dzienniku

Wszystkie wpisy
Mieszkańcy 10.10.2026

Krewetki Neocaridina: wymagania w twardej wodzie według badań, nie metek

W opisach sklepów krążą sprzeczne zakresy GH dla krewetek, najczęściej bez źródła. Zestawiam parametry wód, w których Neocaridina davidi żyje i rozmnaża się według publikacji, z kranówką o twardości 20,2 °dGH. Oddzielam dane terenowe, laboratorium i rzeczy, których badania nie podają.